Ile warte są porady typu „jak się nauczyć…”

Każdy ma swoje metody nauki

Teksty poradnikowe dotyczące najlepszych sposobów na naukę są dość popularne, ale czy faktycznie pomagają? Służą poznaniu innych metod, niż te do tej pory stosowane, co dla niektórych osób może okazać się istotne – być może niektóre czynności da się wykonać lepiej i szybciej, niż dotychczas. W większości przypadków jednak przyzwyczajenie okazuje się silniejsze i tak czy inaczej wraca się do starych metod. Niemniej jednak dostęp do tego typu materiałów ma funkcję edukacyjną. Najwięcej korzystają osoby dopiero zaczynające się uczyć danego zagadnienia, które nie mają pojęcia, w jaki sposób do niego podejść.

Nowe, ciekawe sposoby

Wydajna i skuteczna nauka jest swoistą sztuką, więc warto szlifować i metody, i samą umiejętność przyswajania wiedzy szybciej oraz bardziej dokładnie. Większość uczniów w szkołach, nie owijając w bawełnę, uczy się metodą ZZZ – zakuć, zdać, zapomnieć. Taka wiedza jest jedynie balastem, skoro tak szybko się jej pozbywamy. Jeśli do tego dorzuci się korzystanie z różnych pomocy naukowych, zniknie też konieczność analizowania materiału w celu wyciągnięcia potrzebnych wniosków, bo wszystko jest podane na tacy. W przypadku, gdy nauka staje się nudną rutyną, szukanie nowych metod (często wykorzystujących nieco okrężną drogę, ale to konieczne) bywa interesujące i pozwala na nowo cieszyć się rozwijaniem swoich umiejętności.

Serwisy z poradami

Od jakiegoś czasu obserwuje się powstawanie w sieci sporej ilości stron zbierających różne porady. Liczy się konkretne przedstawienie jednej lub kilku metod uzyskania lub naprawienia czegoś (na przykład). Porady są skonstruowane tak, by zaoszczędzić miejsce, jak również czas osoby czytającej – zwięzłe i skuteczne. To coś naprawdę godnego polecenia.

2 Komentarze

  1. Chętnie czytam porady i poradniki, jest to szansa, by zawsze dowiedzieć się czegoś nowego i ciekawego.

  2. Wszystko fajnie, tylko przydałby się ktoś robiący w tym porządek, bo gdy na pięciu stronach pod rząd czytam to samo, robi się trochę mało zabawnie 🙂

Napisz komentarz

Twój email nie będzie widoczny.


*